Szukaj na tym blogu

piątek, 20 grudnia 2013

Silver Shampoo by Rossmann

Dzisiejszy post zaczniemy od krótkiej recenzji Silver Shampoo Rossmann. Kupiłam go by zniwelować kurczaczka na głowie po rozjaśnianiu i nieudanym farbowaniu. 

Szampon jest bardziej gęsty niż zwykle są szampony. Ma fioletowy kolor (barwi ręcznik). Na dobrze zmoczonych włosach dobrze się pieni. 
Przy spłukiwaniu zauważyłam, że włosy są szorstkie i mocno poplątane. Najwyraźniej mocno otwiera łuski i bez odżywki nie obejdzie się. 
Po wysuszeniu po pierwszym razie (piana pozostawiona na ~6 minut) nie było żadnego efektu zniwelowania żółci. Za drugim razem pozostawiłam pianę na 20 minut co dało efekt, górne partie były platynowe/perłowe, dolne partie, które nie były dobrze rozjaśnione, był to taki rudy blond, były mniej rude, lekko poszarzałe. 
Pod względem niwelowania żółci na krótką metę jest dobry jeśli tylko dobierzemy czas aplikacji do swoich włosów. Jeśli przedobrzymy to najjaśniejsze partie będą lekko fioletowe. 
Jeżeli chodzi o stosowanie na dłuższą metę, niestety, mocno wysusza włosy. Nie nadaje się do częstego stosowania przez to wysuszanie, tylko jako odświeżenie koloru co jakiś czas.










środa, 18 grudnia 2013

Gliss Kur Oil Nutrive Szampon i spray

Wczoraj nie pisałam, niestety mały remont plus świąteczne porządki = brak czasu nawet na śniadanie.

Szampon kupiłam w kilka dni temu, spray prawie miesiąc temu.

Produkt docelowo skierowany jest do posiadaczy włosów długich o rozdwajających się końcówkach. ja co prawda jeszcze mam włosy do ramion, ale rozdwajające się końcówki jak najbardziej. Kompleks z płynną keratyną ma naprawiać uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów jak i w nich wnętrzu.

Szampon zastosowałam dopiero dwa razy. Myje się nim bardzo przyjemnie, bardzo dobrze się pieni, pięknie pachnie, do tego włosy były znacznie bardziej gładkie i lepiej rozczesujące się niż po innych szamponach. Po pierwszym jak i po drugim razie włosy nie były obciążone ani oklapnięte. Zobaczmy jak będzie po kilku następnych razach. A dodać muszę, iż przez zniszczenia mam ekstremalnie puszące się włosy. 

A teraz spray - ekspresowa odżywka regeneracyjna bez spłukiwania. Używam jej regularnie, po każdym myciu, a myję średnio co drugi dzień - mimo przesuszenia a raczej spalenia - moje włosy szybko się przetłuszczają. Zapewne zawdzięczam to problemom hormonalnym ;) Po miesiącu używania nie stwierdzam zwiększonego wysuszenia. Włosy są gładsze, nieco bardziej posłuszne, lepiej się rozczesują i co ważne prawie się bardziej nie puszą po całym dniu. Mam włosy naturalnie falowane, miejscami mocno kręcone - nie wiem co to ma być, ale niestety takie dziwadło mi się trafiło :) i ta odżywka nieco moje kręcenie ujarzmia ku mojemu zadowoleniu.

Obydwa produkty mają w sobie sporo olejków, więc liczę, że regularne stosowanie podratuje moje włosy. Końcówki i tak jutro idą do ścięcia ;)

Oczywiście post będzie edytowany za mniej więcej miesiąc by opisać efekty dalszego stosowania :)






poniedziałek, 16 grudnia 2013

Kallos Vanilia Shine Hair Mask

Dzień dobry :)

Swoją przygodę z blogowaniem zacznę od pierwszej mojej recenzji.

Zacznijmy od maski firmy Kallos - Vanilia Shine Hair Mask

Produkt kupiłam przez allegro w opakowaniu 275ml na spróbowanie.

- konsystencja - dosyć gęsta, wygodna do aplikacji, do tego dobrze rozprowadza się po włosach i nie potrzeba jej dużo by dobrze pokryć włosy.

- zapach - wiele czytelniczek narzeka na mocno chemiczny, nie jest w mojej ocenie czysta wanilia, ale dla mnie zapach jest przyjemny i relaksujący, zdecydowanie nie mdli jak Kallos Latte

- efektywność - maska dobrze nabłyszcza i wygładza włosy. Jeśli chodzi o odżywienie na dłuższą metę nie zauważyłam dużej regeneracji włosów, aczkolwiek coś zdziałała.

Maskę mogę polecić, ja stosuję ją teraz przed wielkim wyjściem lub jakąś imprezą, gdyż naprawdę ładnie wygładza i dodaje blasku włosom (mam blond i do tego spalone, wiem co piszę )



Popularne posty