Od 3/4 miesięcy zaczęłam jak to się mówi świadomie dbać o włosy. Swoją pielęgnację zaczęłam m.in. od regularnego stosowania powyższych kosmetyków. Są to kosmetyki bogate w oleje, szampon wyraźnie zalepiał moje spalone, puszące się włosy i je dociążał, odzywka zaś była dosłownie wypijana przez moje włosy. Dzisiaj moje włosy są w znacznie lepszej kondycji, m.in. dzięki innym olejom, maskom itd., ale te oto kosmetyki stosowałam do codziennej pielęgnacji. Mimo, że włosy są w lepszej kondycji to szampon nadal nie obciąża moich włosów, ale jednak bardziej je ujarzmia pod kątem puszenia się. Włosy nie myję już codziennie a co drugi dzień. Kwestia przetłuszczania się jest u mnie skomplikowana przez moje szalone hormony :) ale jest lepiej i nie przetłuszczają tak szybko jak dawniej. W każdym razie kosmetyk jest nadal odpowiedni na podreperowane włosy i nadal mogę go polecić :)
Szukaj na tym blogu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Dzisiaj skompletowałam kolekcję lakierów Wibo. I przeraża mnie fakt wypuszczenia kolejnych nowości Candy Shop i z Lovely :) bo znowu będę m...
-
Dzisiejszy post zaczniemy od krótkiej recenzji Silver Shampoo Rossmann. Kupiłam go by zniwelować kurczaczka na głowie po rozj...
-
Maseczka Kallos Latte - prawdziwa legenda w wizażowym świecie. W końcu po latach czytania o niej jak i o wersji placenta, postanowił...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz