Szukaj na tym blogu

środa, 8 stycznia 2014

Schwarzkopf, Gliss Kur Oil Nutritive, Odżywka do włosów ze skłonnością do rozdwajania

Schwarzkopf, Gliss Kur Oil Nutritive, Odżywka do włosów ze skłonnością do rozdwajania


Odżywka ułatwia rozczesywanie dłuższych, skłonnych do rozdwajania się włosów oraz efektywnie redukuje łamliwość końcówek aż do 90%.
Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów, zawiera 7 regenerujących olejków odżywczych. Chroni włosy po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Stearate, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Propylene Glycol, Ceteareth-20, Citric Acid, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37, Dimethiconol, Methylparaben, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Parfum, PPG-1 Trideceth-6, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Cyclomethicone, Benzyl Salicylate, Citronellol, CI 47005, CI 15985.


Co mogę powiedzieć o tej odżywce? Jest rewelacyjna, przynajmniej moje włosy ją pokochały :) moje włosy po tak licznych zniszczeniach pokochały wszelkiego rodzaju oleje. W tej odżywce znajdziemy aż 7 olejków, a także inne substancje odżywcze jak np. keratynę, panthenol. 
Aplikacja odżywki jest bez problemowa, nie jest ani zbyt rzadka ani zbyt gęsta. Dobrze się rozciera. Ja zużywam jej dosyć dużo, bo moje włosy dosłownie ją piją :) i szybko znika z moich włosów (nie mylić z zasychaniem ;))
Niestety w moim mieście mimo godnej ilości Rossmannów jest trudno dostępna, momentalnie znika z półek. Co się dziwić, jest po prostu bardzo dobra :)

piątek, 3 stycznia 2014

Kallos, Serical, Crema al Latte (Mleczna odżywka kremowa do włosów)





Maseczka Kallos Latte - prawdziwa legenda w wizażowym świecie. W końcu po latach czytania o niej jak i o wersji placenta, postanowiłam je kupić. Używam od października 2013. W październiku też fryzjer zdjął mi czarno - brązowy kolor włosów, więc krótko mówiąc moje włosy przeszły w stan agonii. Stosowałam ją i placentę na przemian praktycznie codziennie. Włosy tuż po "praniu" były miękkie sypkie, nadal suche. I tak jak mijały kolejne godziny to i efekt mijał. Niestety nie wiem gdzie te super właściwości tej maski, ale niestety u mnie się nie sprawdziły. 

Ale to, że się nie sprawdziły w pojedynkę nie oznacza, że nie nadają się do wzbogacenia :)
i tu zaczyna się drugie życie maski. 

Otóż odkryłam, trochę późno ale jednak, olejowanie włosów. A, że nie lubię samego olejku na moich włosach postanowiłam dodawać mieszkankę do niewielkiej ilości maski. Skutki ? miłość moich włosów do nowopowstałego produktu. Moje włosy po takiej kuracji maska + oleje + czepek + suszarka kapturowa są po prostu niesamowite. I nie jest to efekt na pierwszych kilka chwil, a kondycja moich włosów realnie się poprawia z każdym jednym zastosowaniem. Nawet po umyciu  oczyszczającym szamponem widać, że włosy są w znacznie lepszym stanie. Muszę też dodać, że kuracja samymi olejkami nie daje na moich włosach tak dobrych rezultatów jak mieszanka z maską. Po prostu moje włosy kochają maski :)

Popularne posty